Home // Zarządzanie najmem // Najemcy // Selekcja najemców – nie wynajmuj mieszkania pierwszemu lepszemu

Selekcja najemców – nie wynajmuj mieszkania pierwszemu lepszemu

Selekcja najemcówGdy zaczynałem przygodę z wynajmem swojej pierwszej nieruchomości byłem pełen zapału i optymizmu. Po odpowiednim przystosowaniu mieszkania oraz opracowaniu wzorcowej umowy najmu, myślałem, że jestem w stu procentach przygotowany i nic nie będzie w stanie mnie zaskoczyć. Telefon zaczął dzwonić zaraz po wystawieniu ogłoszenia, a więc szybko umówiłem pierwsze spotkanie. Nazajutrz w mieszkaniu pojawiła się młoda dziewczyna, która po 30-sto sekundowym rzuceniu okiem na lokal była gotowa podpisać umowę, opłacić kaucję oraz pierwszy miesiąc najmu. Byłem tak ucieszony tym, że już pierwsza osoba była chętna zostać moim lokatorem, że bez chwili zwątpienia podpisaliśmy papiery. Był to największy błąd jaki popełniłem podczas całej mojej „kariery” wynajmującego.

Nie będę opisywał strat materialnych jakie poniosłem w związku ze zniszczeniem wyposażenia lokalu. Nie będę też opisywał przepychanki z trzema osiłkami do której doszło w moim własnym mieszkaniu. Ważne, że po tym incydencie udało mi się pozbyć niechcianej lokatorki, a ja wyciągnąłem z tego zdarzenia bardzo ważną lekcję, która brzmi:

Nie wynajmuj mieszkania pierwszemu lepszemu – dokonaj skrupulatnej selekcji potencjalnych najemców.

 

Oczywiście, aby mieć w ogóle w kim wybierać, musisz najpierw zadbać o wystarczającą liczbę zainteresowanych. Na pewno pomoże Ci w tym artykuł: » Jak znaleźć odpowiednich najemców?

 

Szczera rozmowa

Pierwszą, najważniejszą kwestią w wyborze odpowiedniego lokatora do Twojego mieszkania jest przeprowadzenie z nim szczerej rozmowy. Nie krępuj się zadawać trudnych pytań dotyczących zarobków czy powodów wyprowadzki z poprzedniego lokum. Oddajesz obcej osobie w użytkowanie swoją własność wartą dziesiątki czy nawet setki tysięcy złotych, masz prawo wiedzieć kim jest ta osoba i czy będzie ją stać na opłacanie czynszu za lokal. Nie śpiesz się również z podjęciem decyzji. Jeżeli ktoś naprawdę będzie zainteresowany Twoim mieszkaniem bez problemu zaczeka dzień czy dwa na Twoją odpowiedź.

Nie zapomnij również przedstawić swoich oczekiwań dotyczących przyszłych lokatorów. Daj wyraźnie do zrozumienia, że prowadzisz najem swojej nieruchomości w sposób rzetelny i zgodny z wszelkimi postanowieniami umowy. Poinformuj chętnych do wynajmu, że każde opóźnienie w płatnościach będzie wiązało się z naliczeniem odsetek ustawowych i choćby nie wiem co się stało, wywiązuj się z tej obietnicy. Nie chodzi w tej kwestii o pieniądze, bo to dosłownie grosze, ale dzięki temu Twoi najemcy będą wiedzieli, że jesteś osobą słowną i cały czas kontrolujesz sytuację.

 

Kontakt do bliskich

Podstawowym sposobem zabezpieczenia się przed nagłymi wypadkami, które mogą spowodować nieoczekiwane problemy, jest spisanie numerów telefonów do rodziców, rodzeństwa, czy najbliższych znajomych Twojego przyszłego lokatora. Oczywiście te kontakty mają służyć tylko i wyłącznie do celu poinformowania tych osób w wymagających tego sytuacjach. Jednakże dodatkowym plusem tego wymogu jest pewne zobowiązanie do którego poczuwa się najemca, już nie tylko wobec Ciebie, ale też osób do których podał Ci namiary.

Odpowiedni kandydat na lokatora nie powinien robić problemów z dostarczeniem takiej listy kontaktów. Jeżeli robi problemy, to znaczy, że nie jest odpowiedni.

 

Zaświadczenie o zarobkach

Znam kilku właścicieli nieruchomości na wynajem, którzy wymagają od każdego ze swoich przyszłych najemców zaświadczenia o zarobkach lub jakiegoś innego dokumentu potwierdzającego ich źródło dochodów. Robią tak, nie z powodu chęci wnikania w czyjeś prywatne sprawy, ale ponieważ chcą sprawdzić reakcje danej osoby na postawienie takiego wymogu. Osoba, która nie ma nic do ukrycia spełni ten warunek bez kręcenia nosem. Natomiast jeżeli dla kogoś będzie to problem, to znaczy, że albo rzeczywiście może go być nie stać na wynajem mieszkania, albo jest to człowiek, który z natury jest problemowy. W obydwu przypadkach nie powinieneś takiej osobie wynajmować mieszkania.

 

Rzetelność – klucz do sukcesu

Osobiście nie wymagam od swoich lokatorów zaświadczenia o zarobkach. Dla mnie najważniejsza jest kwestia poważnej rozmowy i dokładnego wyjaśnienia mojego podejścia do wynajmu. Zawsze staram się omówić z przyszłymi najemcami każdy punkt naszej umowy i komunikuję, że nie będę na nic przymykał oka. Oczywiście zobowiązuję się również do sumiennego wykonywania moich obowiązków jako wynajmującego. Przede wszystkim staram się pokazać swoją rzetelność oraz to, że tej rzetelności również będę wymagał od swoich lokatorów.

Zdziwisz się ile osób po takiej rozmowie zrezygnuje z Twojego mieszkania. Za to ci właściwi kandydaci z pewnością będą zadowoleni z Twojego profesjonalnego podejścia. Niestety nie możesz mieć pewności, że osoby które się zdecydowały na wynajem nigdy nie sprawią Ci żadnego problemu, ale za to możesz mieć pewność, że ci którzy zrezygnowali dostarczyliby Ci problemów na pewno.

 

7 Comments

  • Interesujący artykuł. Podoba mi się Pańskie profesjonalne i rzeczowe podeście do sprawy wynajmu.

  • Sąłby ten artykuł

    • Dziękuję za konstruktywną krytykę.

      Czy może mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź, abym wiedział co dokładnie powinienem poprawić w swoich tekstach?

      • „Sąłby” to jest komentarz @Antoniego 😉

        Zaświadczenia o zarobkach bym nie dał, bo… rozliczam się z kilkoma stałymi podmiotami na podstawie umów-dzieł. Miałbym wyciąg z konta dać? Kontakt do innych osób (niż tych, z którymi miałbym mieszkać)? Może do mamy, ale to też z oporami. Nie znam wynajmującego i może nie chcę, aby jakaś obca osoba *w przypadku wystąpienia problemów* kontaktowała się z nią…

        Prawda jest też taka, że jak trafimy na „oszusta planującego” to i rozmowa nic nie da, bo będzie wiedział co mówić, a czego nie mówić.

        • Pełna zgoda co do „oszusta planującego”. Jak na takiego trafisz to nie ma sposobu, aby nie dać się nabrać. Jedyną drogą jest próba odstraszenia takich ludzi, o czym pisałem w artykule. Na rynku pełno mieszkań i pełno mało rozgarniętych właścicieli. Jeżeli taki oszust trafi na kogoś kto wygląda na skrupulatnie przygotowanego i wymagającego wynajmującego, to najprawdopodobniej odpuści, i poszuka łatwiejszej „ofiary”.

  • Jestem bezproblemowym najemcą mieszkań od 8 lat (6 mieszkań) [przeprowadzki związane z częstą zmianą miejsc pracy] i raz trafiłam na żądanie zaświadczenia o zarobkach – nie wynajęłam tego mieszkania. Obudziło to moje poważne podejrzenia, że czynsz bardzo szybko wzrośnie. Takie zaświadczenie nie daje nic (przecież mogę zarabiać i nie płacić za mieszkanie) prócz pewności, że Wynajmujący jest wścibski. Poza tym umawiając się z kimś na wynajem trzeba mieć do niego pewne zaufanie – ja ufam, że Wynajmujący (ma drugi komplet kluczy) nie grzebie w moich rzeczach w czasie mojej nieobecności, więc dlaczego ja mam być kontrolowana – czy zarabiam, czy mam rodzinę. Przecież za niespełnienie obowiązków umowy ciąży na mnie odpowiedzialność cywilna.
    Za to zgadzam się, że nawet tydzień czekania na mieszkanie nie jest problemem. Podobnie jak rozmowa gdzie pracuję i czym się zajmuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.